Strona główna

Historia

Struktura

Dla pacjentów

Aktualności

Kariera

Linki

Zamówienia publiczne




Aktualności

3. Festiwal Filmów Dziecięcych GALICJA
Festiwal Filmów Dziecięcych GALICJA 2010 to już trzecie tego typu wydarzenie filmowe w Małopolsce adresowane do najmłodszych widzów (dzieci w wieku...
2010-09-06   Więcej »

Gwiazdy Dzieciom
Zapraszamy przedstawicieli świata muzyki, teatru, filmu, sztuki, sportowców, dziennikarzy do udziału w akcji "GWIAZDY DZIECIOM". To...
2010-05-08   Więcej »

Komunikat Szpitala w sprawie maila dotyczącego poparzonej Oli
Szanowni Państwo,
W związku z rozsyłaną poprzez pocztę elektroniczną informacją na temat pomocy poparzonej Oli uprzejmie informuję, że...
2008-05-21   Więcej »

Lokalizacja

Czat


Komentarze

Agnieszka Wiejacha
W szpitalu tym byłam bardzo długo leczona.To były lata 1982-1990.Pmiętam świetnych lekarzy takich jak doktor Brańską , Lskowską czy nawet panią doktor TRacz .Dużo serca włożyły , w to żebym jak najszybciej wyzdrowiała.Bardza dziękuje tym lekarzom którzy mi robili operacje w 1982 roku chociaż minie w pażdzierniku 24 lata od operacji.Ale pamię tam każdy szczegół w szpitalu jak jezdżiłam na kontrole.Ijak szpital był przebudowywany.
2006-09-09

Daria Żelechowska
Lubię ten szpital... ludzie pracujący w nim dali mi tyle życia za co jestem im wdzięczna... Dzięki nim polubiłam kardiologie i chcialabym studiowac ją w przyszłości...
2006-10-02

Justyna ;-)
Mam lat prawie 16. W tym szpitalu miałam 4 operacje na noge. Od urodzenia mam wade nogi. Te operacje bardzo mi pomogły, za co jestem wdzięczna mojemu lekarzowi i nie tylko. Ostatnia z nich odbyła sie w 2005r. przed wakacjami. Spędziłam wtedy tam ok. 2 miesięcy smutku lecz także radości. Poznałam wielu ludzi bardzo fajnych z różnymi problemami. Widziałam wiele cierpień jakie może spotkac człowieka. Chciałabym pomagac takim ludziom, dawać im radość :) Dlatego też miałabym takie pytanie: Czy mogłabym(gdyż bardzo bym tego chciała) w jakiś sposób zastać wolontariszką i przyjechać do Was np. w 2007r. we wakacje i w jakiś sposób pomóc wam na oddziałach??? Prosze was o odpowiedź! Z góry dziękuje!
Odp: Proszę o kontakt z ks. Lucjanem http://szpitalzdrowia.pl/?go=struktura&id=66&did=46
2006-10-19

RAFAł ZWADA
Kilka ciepłych słów na temat: dzisiaj byliśy z dzieckiem na ostrym dyzurze - i zaskoczyła nas BADZO POZYTYWNA "obsługa" . Zwłaszacza ogromne podziękowania dla Pani doktor KATARZYNY SPISAK tóra wykazała się ogromnym ciepłem i ponadprzecietnym spożeniem na naszą 7 letnia córke . Oby wiecej było takich lekarzy - ogromne brawa i serdeczne podziękowania . Rodzice
2006-10-25

Myszka
Ja chciałabym podziękować wszystkim lekarzom i pielęgniarką za naprawdę szczególną pomoc. Dzięki ich pracy i pomocy jestem w pełni zdrowa :) choć kiedyś kiedy przebywałam długie dni, tygodnie, miesiące nauczyłam się jednej ważnej dla mnie teraz: Szacunek do innych osób którzy też mają problemy ze zdrowiem. Poznałam tysiące dzieciaków, młodzieży i ich rodziców którzy zsoatali w mej pamięci. Każdy uśmiech który promieniował zawsze nawet kiedy smutno było. Bo uśmiech to największy skarb jaki widzi Lekarz po operacji, po zabiegu czy jakiejkolwiek pomocy której udzielił. W tym szpitalu nauczyłam się żyć ze swoimi chorobami, i cieszyć się z każdej chwili jaką mam. Do dzisiaj jestem uśmięchniętą osoba która robi dwa kierunki naraz ;) i już rzadko przyjeżdza na kontrole bo zdrowie dopisuje.Wszystko to zawdzięczam pomocy jaką mi ofiarowali lekarze, pielęgniarki i nawet ks. Lucjan. Wszystkie pobyty wspominam bardzo milusno, sympatycznie. Każdy pobyt to była super zabawa nie tylko leczenie i przyjmowanie kroplówek, tabletek, chodzenie na blok operacyjny. Ale sam pobyt był szczegółną zabawą. Poznałam wiele rówieśników którym mogłam pomóc by się niezałamywali bo choroba to tylko nasze urojenie którzy sami sobie wpajamy do głowy. zacytuje wam słowa które sobie codziennie powtarzam: "Choroba jest mniejsza kiedy o niej nie myśle a żyje normalnie i cieszę się z tego co mam, i co mogę osiągnąć, ale najważniejsze jest by się śmiać codziennie,promieniować i mieć na Twarzy uśmiech nawet jeśli jest ciężko". PS. Pozdrawiam wszystkie pielęgniarki z odz. IX i VIII :) oraz lekarzy którzy tam maja swoich pacjentów ;) Pozdrawiam i życzę Wam dużo miłości i bardzo sympatycznego podejścia do małych pacjentów. PS. uff ale się napisałam ;)Buziaczki
2006-11-08

Kasia T.
Tutaj dano mi nadzieję... W innym krakowskim szpiatu coś się nie udało i choć bylam pod tym względem zupełnie zdrowa, z moją nogą coś się stało i potrzebowałam operacji. W prokocimiu ajęto się mną szybko i "wzorowo". Gdyby nie operacja, ktorą przeszłam, już bym nie chodziła... Mama opowiadała, że liczyły się godziny. To było dawno, bardzo dawno temu (hmm... 16 lat(: ), ale wdzięczność jest do dzisiaj. Wciąż niestety chodzę na rechabilitację, jednak to, że mogę chodzić DZIĘKI WAM, jest ogromnym szczęściem!! Pozdrawiam.
2006-11-08

Piotr K.
Trafilismy do Waszego szpitala z zona i rocznym Filipkiem w sobote 12.11 wieczorem. Maly poparzyl sobie raczke. Dla ludzi pracujacych w szpitalu to pewnie codziennosc, dla nas ogromny stres, poczucie winy za niedopilnowanie i sporo zlosci ... na samych siebie, na niewiadomo co. W tej calej bezradnosci trafilismy na pania Katarzyne Spisak, ktora bardzo profesjonalnie opatrzyla rane Filipowi. Dziekujemy za fantastyczne podejscie do malych pacjentow i .. ich rodzicow. Widac sa jeszcze lekarze z prawdziwym powolaniem i mam nadzieje, ze nie wyjada z kraju.
2006-11-15

Szymon Hałat
Obecnie znajduje sie na oddziale 1. Jestem po cyklu chemioterapii. Tutaj dostałem szanse na zycie, przeszedłem 2 operacje neurochirurgiczne. Opieka w tym szpitalu jest wysmienita. Chciałbym podziekowac wszystkim pielegniarkom, oraz lekarza, w szczegolnosci dr. Skoczenowi i dr. Kaweckiemu. Dziekuje!
2006-11-15

Daisy
16 listopada wyszlam ze szpitala lezalam tam 3 dni. ale byla dobra otmoswera milych ludzi poznalam a teraz czuje sie dobrze dziekuje za wszystko
2006-11-18

Kaśka
Byłam leczona na oddziale VIII i IX.W tym szpitalu przeszłam 4 operacje,mimo bólu dobrze go wspominam.Dziękuje wszystkim lekarzom oraz pielęgniarkom za opiekę i wyrozumiałość.
2006-11-27

Michał Moś
Moja kuzynka niegdyś miała tam operację serca(jak była jeszcze bardzo mała, jakieś 1,5 roku) Miała zwężenie aorty. Do dzisiaj żyje. I niech nikt nie mówi, że czasami zbyt późne wykrycie wady to brak nadziei na życie. Było to 27 lat temu. Czynicie fantastyczną robotę. Oby tak dalej
2006-11-30

Agnieszka
Chcę podziękować wszystkim, którym zawdzięczam to, że mój synek Maciuś jest dziś z nami a w szczególności dr. Piotrowi Wojciechowskiemu i dr. Mikołajowi Spodarykowi. To dzięki Wam Maciuś ma dziś 18 miesięcy i jest zdrowy i radosny. On nie pamięta tego co dla niego zrobiliście ale ja tak. Jestem wdzięczna i nigdy tego nie zapomnę.
2006-12-01

Marta J
Byłam leczona na oddziale XVIII.Dziękuję za opiekę i bardzo miłe wspomnienia...Ponadto spotkałam u Was wielu wspaniałych ludzi, przeżyłam takie swoje wewnętrzne rekolekcje. Gorące Bóg zapłać!
2006-12-02

Kasia G
Piękne jest to co robicie :) ratujecie zycie wszystkich chorych dzieci a to jest w tym najpiekniejsze ;) sama w przyszlosci chcialabym pracowac jako lekarz w szpitalu aby przywracac usmiechy wszystkim jakze biednym dzieciom :D
2006-12-14

Olga Lebiest
Ja w tym szpitalu leczylam sie pare lat temu!mialam operacje na kolana.Nigdy nie zapomne tego szpitala!Bylo mi jak w domu!lezalam na XV oddziale i mailam swietne towarzystwo!jak przyszedł dzień wypisu to płakałam bo niehcciałam iścć do domu bo wiedziałam,że będę bardzo tęsknić za super znajomymi!Pozdrawiam gorąco wszystkie pielęgniarki z XV oddziau i lekarzy ortopedow:)oraz wszystkich pacjętów!Trzymajcie się i nie poddajcie!
2006-12-15

Klaudia Hytroś
W Szpitalu spędziłam ok.7 miesięcy ale z przerwami. Miałam dwie operacje na łokcia. Leżałam na oddziale XV, gdzie poznałam wielu wspaniałych ludzi z, którymi mam kontakt do dziś. Chętnie bym to powtórzyła. Pozdrawiam serdecznie oddział XV
2006-12-27

Dawid Sater
To bardo dobry szpital. Lekarze sa bardzo mili a szczegolnie na XV odziale. Po wypadku zostałem tam przewieziony i tam przeszłem 2 operacje szczegolnie pozdrawiam doktora Miklaszewskiego i pilegniarki z XV oddziału.
2007-01-24

Miroslaw Sobita
Wtym szpitalu spedzilem sporo czesu kilka tygodni a potem co pol roku na badania kontrolne przez 10 lat Przeszedlam operacje lewej nerki a dokladnie mialem kamienie ktore trzeba bylo zoperowac Mialem 5 lat byl rok 1970 kiedy Pan doktor Pilch przeprowadzil operacje z powodzeniem . Potem byly dlugie lata leczenia profilaktycznego az do wyleczenia .Choc bylem dzieckiem to spor zostalo w mojej pamieci milych wspomnien,wapanialej atmosfery wspanialych lekarzy i personelu,gdyby nie oni? Bardzo serdecznie pozdrawiam caly personel, dziekuje.
2007-02-06

Olka
JA TEZ BARDZO KOCHAM TEN SZPITAL JEST WSPANIAŁY LEŻAŁAM NA ODDZIALE 13 I POZNAŁAM WIELE WSPANIAŁYCH LEKARZY ORTOPEDÓW KTÓRZY ROBILI MI OPERACJĘ NA KOLANO MIAŁAM TEN ZABIEG PÓŁTORA TYGODNIA TEMU I TERAZ JESTEM W DOMU I CHODZE O KULACH I POZNAŁAM RÓWNIEZ PIELĘGNIARKI KTÓRE SĄ BARDZO MIŁE I RÓŻNE DZIECI BARDZO FAJNE DZIECI!! POZDROWIENIA DLA DOKTORA:Wojciecha Radło i pielęgniarekoraz lekarzy ortopedów z oddziału 13 p.s zobaczymy się na kontroli:))
2007-02-07

Zuzanna Szylar
Ja miałam w tym szpitalu pewną operację ( miałam dzurę w buzi) a do tego czasu już jej nie mam. Mam 11 lat a ta operacja była gdzieś w wieku 3-4 lat , dokładnie nie pamiętam bo byłam jeszcze mała. Bardzo było tam fajnie (oprócz tej jednej chwili) Pozdrowienia dla wszystkich lekarzy i całego szpitala:)
2007-03-01

Ewa
Moja 5,5-letnia córka Kasia już drugi raz leży na XIII oddziale szpitala w Prokocimiu. Dzięki przedszkolu, które funkcjonuje na oddziale, dzięki Pani Beacie i Pani Ewie, każde dziecko może zapomnieć o bólu i nudzie szpitalnej. Przedszkole jest doskonale zorganizowane i dostosowane zarówno do potrzeb faktycznych przedszkolaków, jak i dzieci starszych, a nawet młodzieży. Nauczycielki interesują się każdym pojawiającym się na oddziale dzieckiem i starają się zapewnić mu takie zajęcia i taką zabawę, która umili pobyt w szpitalu (nie tylko zresztą dzieciom, ale także ich rodzicom). Jesli ktos może wspomóc przedszkole w jakikolwiek sposób, bardzo do tego zachęcam. Mama szpitalnego przedszkolaka.
2007-03-04

Kolega z klasy Szymona
"Szymon Hałat Obecnie znajduje sie na oddziale 1. Jestem po cyklu chemioterapii. Tutaj dostałem szanse na zycie, przeszedłem 2 operacje neurochirurgiczne. Opieka w tym szpitalu jest wysmienita. Chciałbym podziekowac wszystkim pielegniarkom, oraz lekarza, w szczegolnosci dr. Skoczenowi i dr. Kaweckiemu. Dziekuje! 2006-11-15" Niestety Szymona nie ma już śród nas, zginą chory na białaczkę 10.03.2007r. [*] link do księgi z kondolencjami --> http://www.dlaszymona.xt.pl/ Zakończę cytatem. "Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą"
2007-03-12

Maja Maciaszk
Ja w prokocimiu leczę się od niemoelęcia lezałam tam dużo razy miałam 4-operacie pozdrawiam oddzial 10 8 19 21 Dr.Boryss-Zys oraz Dr Solecką
2007-03-17

Beata P
W tej chwili mam 19 lat w tym szpitalu lecze sie od 2 roku zycia.Bardzo dużo im zawdzieczam sa tam wspaniali lekarze specjalisci,dzieki nim bylam operowana przez lekarzy z filadellfi i jestem bardzo zadowolona z rezultatów Dziękuję:)))
2007-04-06

Dagmara Dwornik
Do Prokocimia trafiłam 31 lipca 2006r. Podejrzenie białaczki. Diagnoza: ostra małopłytkowość poinfekcyjna. Leżałam na "jedynce"... Wspaniały szpital, życzliwi lekarze, pielęgniarki, wspaniali wolontariusze! Moja "przygoda" ze szpitalem trwała tylko 9 dni, ale właśnie dzięki tym 9-ciu dniom poznałam Szymona Hałata, który również leczył się tam... ['] Do wszystkich, którzy obecnie leczą się w Prokocimiu - lepiej nie mogliście trafić. Pozdrawiam gorąco i trzymam kciuki za każdego z Was...
2007-04-08

kaya
Witam ,byłam leczona w tym szpitalu pare ładnych lat temu(przysadka mózgowa)Dziękuję wszystkim lekarzom którzy się wtedy mną zaopiekowali,dziękuję Pani doktor Agacie Zygmunt za to że wierzyła we mnie,Pani doktor dziękuje za Pani wiarę we mnie i za te zastrzyki hormon wzrostu których wtedy tak nienawidziłam;)Dziś mam całe 1.60cm ,kochanego Męza (staż 8 lat)dwa koty a w niedalekiej przyszłości adopcja dzidziusia,tego by nie było gdyby nie Pani starania,dziękuję w imieniu moim i rodziców.Kasia.
2007-04-10

joanna k
Jestem byłą pacjentką Szpitala Uniwersyteckiego w Prokocimiu. Ten szpital uratowal mi zycie, w 1989 roku przeszlam w nim operacje na tzn przewód botalla, moło pamiętam pobyt w szpitalu gdyż miałam wtedy 5 lat. Dzis mam 23.
2007-04-14

Julka Pasek
Pamiętna noc-Sylwester 2003 roku. Dr.Wilk(chirurg)spędził ją przy mnie przy stole operacyjnym... Było bardzo ciężko ale udało się... Jestem zdrowa i cieszę się każdą chwilą swojego życia... Mam teraz prawie 4 latka i poprzez mamę dziękuję wszystkim pracownikom szpitala za okazaną pomoc, opiekę i życzliwość. Zyczę wszystkim jak najmniej pracy...
2007-04-18

maly pacjent
Serdeczne podziekowania dla doktora Pilcha za operacje w 1972 albo 1973.
2007-04-20

Papaj Tomasz
Ja do tego szpitala jezdzilem na rechabilitacje bo mam niedowlad lewej reki i nogi i dzieki temu mam wmiare sprawna reke dziekuje za to pania rehabili tantka a bylo tow latach 1967/68 wtedy byl to szpital nowy DZIEKUJE...
2007-04-20

Ola z Marcinkiem
Mój synek skończy 3 czerwca trzy latka. Był niejednokrotnie pacjentem Szpitala Dziecięcego od pierwszego dnia swojego życia. Przeszedł 3 operacje , a po drodze były jeszcze kilkudniowe "wizyty" na odziele. Ciałabym podziękować w swoim imieniu i imieniu mojego Marcinka - lekarzom za ratownie życia i zdrowia oraz wspaniałą opiekę. Dziękujemy całemu personelowi odziału X !!!!
2007-04-24

Justyna
Mam 18 lat. Dzieki świetnym lekarzom a w szczególności dr Skirpanowi, który przeprowadził u mnie operacje rozszczepu podniebienia, teraz mówie wyraźnie a nawet śpiewam:)Jako dwuletnia dziewczynka nie umialam podziekowac. Chciałabym zrobić to dziś. Dziekuje wam!!!:*
2007-04-25

ania z oliwka
moja coreczka ma prawie 2 lata od trzeciego miesiaca jezdzimy do prokocimia z powodu glebokiego niedosluchu . chialabym podziekowac dr. Godkowi za ogromne serce jakie ma dla malych pacjentow
2007-04-25

Dawid Sater
TO BARDZO BOBRY SZPITAL POZDRAWIAM DOKTORA KRZYSZTOFA MIKLASZEWSKIEGO ON ZROBIŁ MI 2 OPERACJE I STARAŁ SIE BARDZO
2007-04-30

Kamil z Rodzicami
DZIĘKUJEMY DOKTOR CHRAPUŚCIE ZA PRZEROWADZENIE OPERACJI PRZESZCZPU SKÓRY PO POPARZENIU. DZIĘKUJEMY ZA TROSKLIWĄ I FACHOWĄ OPIEKE.DZIĘKI PANI DOKTOR RĘKA NASZEGO SYNA WRACA DO NORMALNEJ SPRAWNOŚCI. DZIĘKUJEMY LEKARZOM, PIELĘGNIARKOM I INNYM PRACOWNIKOM ODDZIAŁU X ZA OPIEKE I POMOC.
2007-05-01

Anna Grzanka
Moja córka Ala zaraz po urodzeniu, jako wcześniak z niewydolnością oddechową,trafiła do Szpitala w Prokocimiu w marcu 2003r. Chciałabym podziękować Panu Profesorowi Jackowi Pietrzykowi, Pani dr Zofii Mitkowskiej, całemu zespolowi lekarskiemu i pielęgniarskiemu za świetną opiekę, udzielone informacje i porady. Ala rośnie zdrowo i wesoło dzieki Wam. Anna Grzanka z Alą oraz całą rodziną Grzanków
2007-05-17

Monika M
Podziekowania dla Dr.Danielaka
2007-05-23

Agnieszka
Kiedyś byłam pacjętką szpitala. Leżałam na oddziele ortopedycznym gdzie przeszłam kilka opeacji, które pozwoliły mi na normalnie chodzić>.Bardzo dziękuję lekarzom. Pozdrawiam
2007-05-23

Sylwia Dziadek
Kiedyś jak kolerzanka podciagnęła i krzesło miałam przez to guza na nerwach wzrokowych i lekarze z tego cudownego szpitala mnie uratowali póżniej na oddziale był bardzo iły personel.Bardzo jestem wdzięczna tym doktorom i dla mnie ten szpital jest najlepszy oraz lekarze itp.
2007-05-31

maria
dziekuję Panu Profesorowi Jerzemu Armacie icałemu personelowi hematologii, który 17 lat temu uratował życie mojej córce, Zawdzięczam Panu moje zdrowie, bo wspierał mnie Pan i dodawał nadzieję, codziennie modlę sie za Pana. Moja córka Justyna pokonała chorobę i zaczyna karierę adwokacką.
2007-06-11

Angelina.
MOJA PRZYGODA ZE SZPITALEM ROZPOCZĘŁA SIĘ ROK TEMU. MIAŁAM NOWOTWÓR BYŁAM LECZONA CHEMOIIO TERAPIOĄ NA ODZIELE 1.BARDZO MIŁO I CIEPŁO WSPOMINAM ODZIAŁ 1 I 13.A PRZRDE WSZYSTKIM CHCIAŁAM BARDZO PODZIĘKOWĆ PANI DOKTOR PIETRYS Z ODZIAŁU 1. WSZYSTKIM PIELĘGNIARKĄ,ORAZ PANOM DOKTOROM Z ODZIAŁU 13 PANU MIKLASZEWSKIMU ORAZ PANU KOWALCZYKOWI I PANU LEJMANOWI,SĄ TO LUDZIE PRZE WSPANIALI O OGROMNYCH SERCACH TO IM ZAWDZIĘCZAM KAZDY MÓJ KROK,NIE ZNAM LEPSZYCH LEKARZY I JUZ ZAWSZE ALE TO ZAWSZE BĘDE IM WDZIĘCZNA ,A BYĆ MOZE JA BĘDE MOGŁA IM KIEDYŚ POMÓC BO ZAWSZE TO UCZYNIĘ.WIELE RAZY IM JUŻ DZIĘKOWAŁAM ALE CHCE ZROBIĆ TO JEZCZE RAZ.NIECH BÓG MA ICH W SWOJEJ OPIECE,ABY POMOGLI INNYM DZIECIOM TAK SKUTECZIE JAK MNIE.
2007-06-11

Magdalena Siewarga
Chcialabym bardzo serdecznie podziekowac panu doktorowi Jackowi Puchale który dokładnie 23 lata temu uratowal mi zycie po ciezkim oparzeniu!!stał sie prawdziwy cud dzieki panu!! pragne rowniez podziekowac za operacje sprzed pieciu lat!!za operacje która mi bardzo pomogła!!dzieki temu otworzylam sie na ludzi, poszlam na studia i spotkalam kogos kto mniepokochal!! jeszcze raz dziekuje i uwazam ze jest pan najlepszym lekarzem po słońcem!! dziekuje i zycze kolejnych sukcesów w życiu zawodowym!!oprocz tego ze jest pan dobrym lekarzem jest pan równiez dobrym czlowiekiem!! dziekuje jeszcze raz!!nie było szans na przezycie a jednak sie udało dziekuje jeszcze raz
2007-06-15

ewelka
ja w tym szpitalu lecze sie od urodzenia.przeszlam juz bardzo wiele operacji .ale ardzo milo wspminam pobyty w szzpitalu .serdecznie pzdrawiam siostry i lekarzy z oddzialu 8.9.18.19.21.serdeczne podziekowania kieruje do pana docenta stanislawa kwiatkowskiego i do pana marka harasiewicza to dzieki wam wszystko jest dobrze.trzymajce sie to najlepszy szpital w polsce.ps.podziekowania naleza sie takze siostrze bozenie leszczynskiej i ksiedzu lucjanowi bo gdyby nie rozmowa z nimi to bylo by juz chyba bardzo zle.
2007-06-15

Maciej Wojciechowski
Ja leczyłem się w tym szpitalu od urodzenia do 18 roku życia. Dlatego chciałem w tym miejscu b. gorąco podziękować panu doktorowi Janowi Skirpanowi, który operował mnie wielokrotnie. Panie doktorze, jest pan prawdziwym wirtuozem chirurgii rekonstrukcyjnej. Nie raz dokonywał pan cudów, i gdyby nie pański kunszt i doświadczenie było by ze mną teraz o wiele gorzej. Chcę podziękować także pani dr. Mleczko i pani dr Miszczyk, która poświęciła wiele godzin na to abym mógł wyraźnie mówić.
2007-06-18

Krzysztof Jarosz
Ja lecze sie od urodzenia jedze tam co 3 tyg ale jade z usmiechem na twarzy bo wiem ze czekaja na mnie wspaniali ludzie :) ktorzy ratuja zycie ja lubie caly szpital ale najbardziej lubie odział Hematologi (dzienny) on jest fajny, fajna atmosfera i wogule dziekuje z gory bardzo jest ten szpital kochany :):):) pozdrowienia dla wszystkich ktorzy sie tam lecza:)
2007-06-27

Karolina
Jejku Ludzie jacy Wy jestescie kochani.Umiecie sie cieszyć,umiecie dziekowac.Mimo tego ze keidyś byliście leczeni przez długie lata,miesiace,tygodnie i tak się nie poddawaliście.Czytam wasze wypowiedzi i aż mi się łza w oku zakreciła.Nigdy nie byłam w szpitalu ,jednak was rozumiem i naprawde bardzo podziwiam.POZDARWIAM PS/Pacjeci trzymajcie się>*BĘDZIE DOBRZE
2007-07-04

Marcin
Chciałem przede wszystkim podziękować dr.Skirpanowi który przeprowadził u mnie operacje lewego ucha. I mam nadzieje że kolejna operacje tez tak pujdzie sprawnie
2007-07-05

kasia
pamietam moj pobyt w szpitalu 24 lata temu.spedzilam tam prawie pol roku.pamietam czrnoskorego lekarza bardzo milego nie znam nazwiska ktory czesto do mnie zagladal.pamietam stanowczego i wtedy wydawalo mi sie bardzo surowego ale perfekcyjnego dr.Szklarczyka dzieki ktoremu teraz chodze..i pamietam tez pania pielegniarke o imieniu Gosia przesympatyczna.mialam tylko 6 lat ale takich rzeczy i osob sie nie zapomina.
2007-07-06

Kinga Ramenda
Ja byłam leczona w tym szpitalu od 4 roku życia do 6 roku żucia.Miałam operację na biodra.Teraz mam już 9 lat.Ale będę jezdziła tam do 18 lat. Bardzo dziękuję dr.Wojciechowi Radło Dziękuje!!!!!!!
2007-07-09

Ilula
obecnie w tym szpitalu przebywa mój siostrzeniec.ma 16 miesięcy jeżdzi tam od urodzenia.To nisamowite miejsce,bo pośród bólu i cierpienia dzieci i bezradnych rodziców jest uśmiech i wyciągnięta dłoń,która tak wiele znaczy...najtrudniejsze są oddziały onkologii,neurologii i neurochirurgii.i choc bardzo sie boje to jestem pełna nadziei i wiary.mojego siostrzeńca czeka zabieg a może nawet operacja wstawienia zastawki do mózgu...ja mam prosbę.Módlcie się za niego i cały szpital.to tak niwiele,a tyle daje.Dziekuję całemu szpitalowi i cudownym lekarzom..
2007-07-13

Jolanta i Marcin Gladys
W imieniu swoim i meza chcielismy serdecznie i z calego serca podziekowac dr.Januszowi Skalskiemu za wspaniala,dzielna i bohaterska postawe w ratowaniu naszego bratanka Bartusia.Wiadomosc o akcji oddawania krwi dotarla az do Wysp Brytyjskich i kiedy tylko bedziemy nastepnym razem w polsce oddamy oboje krew.Oby kazde chore dziecko bylo pod opieka takiego lekarza.
2007-07-30

Paweł
Ja jestem związany z tym szpitalem od 1993 roku , a dokładnie z oddziałem ortopedii . Przeszedłem już w tym szpitalu kilka operacji na biodro ,które było zniszczone przez gronkowca . Dzięki dr. T. Lejmanowi dzisiaj chodze o własnych nogach . W tej chwili mam 15 lat i co roku jeżdże na kontrole . Ostatnią operacje miałem przeprowadzoną w 2005r. , a w przyszłym roku mam zamiar poddać się kolejnej operacji ,aby móc jeszcze lepiej chodzić .
2007-09-03

:)
Leczę sie w tym szpitalu od dawna. przeszłam juz kilka operacji. W listopadzie czeka mie kolejna... Mam nadzieję, ze to juz ostatnia... boję się jej. Ale kto by się nie bał... jestem bardzo wdzięczna doktorowi W. Radło za wszystko co zrobił dla mojego zdrowia:) Niektóre pobyty w szpitalu wspominam bardzo dobrze:) Poznałam wielu fajnych ludzi, świetnych chłopaków:) najbadziej zaprzyjaźniłam się z Jackiem, jest ode mnie kilka lat straszy, ale świetnie nam sie gadało. Niestety kontakt się urwał, ale wiem, ze go jeszcze spotkam i będziemy miec okazje do rozmowy:) pozdrawiam oddział 13 i Jacka:))
2007-09-14

Katarzyna Truszkiewicz
Prokocim znam od 94 roku wtedy właśnie znalazłam sie pod specjalisyczną opieką i leczeniem Pani dr.Kasperczyk jest to wspaniała lekarka z powołania przeszła ze mną niejedną jestem już 10 lat po zabiegu usunięcia tarczycy Gravesa Basedowa był to rak tarczycy nie złośliwy,miałam tylko 2 remisje ale należa sie ukłony do P doktor Kaspreczyk jest poprostu cudowna dzięki niej żyje mam 28 i życie przedemną i za to dziekuje!!!!!!!
2007-09-20

Kamila1743695
Leczę się w tym szpitalu już od 6 lat,ale na prawe ucho choruję już jakieś 9 lat.Dzięki mojej (teraz już byłej) wychowawczyni z podstawówki trafiłam właśnie do tego wspaniałego szpitala :).Przeszłam tu już 3 operacje,w zimie mogę mieć kolejną jak dalej nie będzie poprawy :).Właśnie w poniedziałek jadę na oddział XVIII na osuszanie prawego ucha na kilka dni.Chciałabym tu podziękować mojemu lekarzowi J.Michalakowi (ordynatorowi laryngologii),za te,że dzięki niemu trochę poprwił mi się słuch.Myślę,że teraz jak będę na oddziale to sprawi tak,że nie będę musiała mieć 4 operacji.Kiedyś właśnie on tak mówił,że po 3 operacji będzie już wszystko w porządku.Niestety tak nie jest i prawdopodobnie mogę mieć kolejną :(.Podziwiam rodziców i ich dzieci,które chorują na raka.W 2001 roku jak pierwszy raz leżałam w Prokocimiu to jeszcze był oddział laryngologii połączony z onkologią.Leżałam na sali z takim bardzo fajnym i miłym kolegą Dominikiem co chorował na rak.Niestety on zmarł.Współczuje jego mamie i całej jego rodzinie :(.Znam taką dziewczynę co odkąd skończyła 1 miesiąc zachorowała na raka.Na szczęście już jest prawie zdrowa i ma już 2 latka:).Pozdrawiam i módlcie się za dzieci,które leżą w tym szpitalu :**
2007-09-20

Kamila W.
Do tego szpitala trafiłam 7 lat temu :).Przeszłam tam już 3 operacje z tym,że 5 razy leżałam na oddziale XVIII (18).4 dni temu wyszłam z tamtejszego szpitala,gdzie leżałam kilka dni,bo miałam oczyszczane prawe ucho od środka i zausznie :).Miałam też tam robiony tomograf komputerowy głowy,okazało się,że konieczna będzie 4 operacja ucha środkowego (prawego),bo polipy(miałam już na nie 2 operacje,a ta 3 miała być ostatnia,czyli plastyka ucha.) się odnowiły.Podczas ostatniego pobytu w szpitalu poznałam wiele wspaniałych osób,pielęgniarek oraz lekarzy,którzy w razie bólu i cierpienia potrafili mi pomóc.Dziękuję szczególnie dr J.Michalakowi oraz dr K.Kożuch. Ps.Szczerze mówiąc,to ostatnio nie chciałam iść do domu (jak mnie wypisywali),bo za dobrze mi tam było na oddziale XVIII.Miałam wtedy też wielką nadzieję,że tam wrócę i pewnie za kilka tygodni bądź miesięcy tam wrócę na 4 (już) operację ucha środkowego (polipy).Cieszę się z tego bardzo,operacji już się nie boję (bo już mam jakieś doświadczenie w leżeniu na bloku operacyjnym). Ps2.Mam nadzieję,że tomograf komputerowy mózgu (na który jadę 3 października) wyjdzie u mnie dobrze i żadnych zmian tam nie będzie.Pozdrawiam wszystkich pacjentów Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie Prokocimiu,a zwłaszcza pacjentów oddziału XVIII (18) wszytkie pielęgniarki z tamtąd i wszystkich laryngologów,a w szczególności dr J.Michalaka i dr K.Kożuch Dziękuję jeszcze raz za pomoc i czekam na kolejny pobyt w szpitalu i kolejną operację :*.Jeśli ktoś chce to może do mnie na gg napisać .Mój numer gg: 1743695
2007-10-07

JOANNA ZAGÓRSKA
JA RÓWNIERZ JESTEM ZADOWOLONA Z OPIEKI JAKĄ OTACZA MOJĄ CÓRKĘ MAGDĘ SZPITAL UNIWERSYTECKI Z PANIĄ DOKTOR ZELWIAŃSKĄ JAKO PROWADZĄCĄ.JESTEM MILE ZASKOCZONA POSTĘPAMI LECZENIA I ZAWSZE MIŁYM SLOWEM I DODAM ŻE JUTRO Z SAMEGO RANA TEŻ JEDZIEMY I WIERZĘ ŻE BĘDZIE ZNÓW POSTĘP MEDYCYNY NA ZAKOŃCZENIE RAZ JESZCZE SKŁADAM WYRAZY UZNANIA CAŁEJ NEUROLOGII
2007-10-09

Długoletnia Pacjentka z Laryngologii
Dziękuję lekarzowi Januszowi Michalakowi za te wszystkie moje operacje i mam nadzieję,że operacja,którą będę miała 28 listopada 2007 pomoże i nie będzie konieczna ponowna operacja.Wracać tam bardzo chętnie mogę co kilka miesięcy.Atmosfera jaka panuje na oddziale XVIII jest zupełnie inna niż w innych placówkach szpitalnych,to chyba każdy by tam wracać chciał.Pozdrowionka dla wszystkich pielęgniarek z tego oddziału i lekarza Janusza Michalaka.Dziękuję za wszystko.I do zobaczenia za miesiąc :*
2007-10-17

Pacjentka KW.
Dziękuję wszystkim lekarzom i pielęgniarkom z oddziału XVIII (18) oraz ordynatorowi Laryngologii.Już z niecierpliwością czekam na kolejną operację :).Na pewno za kilka dni,tygodniu lub miesięcy wrócę na oddział XVIII ;D.Jupi.Operacji się nie boję,bo wiem,że nic złego nie będzie!.W ten i to dobry sposób podchodzę do mojego leczenia szpitalnego.trochę bólu na pewno po operacji będzie,ale gorsze rzeczy mi już w szpitalu robili!.Pozdrawiam i do zobaczenia oddziale XVIII 28listopada 2007 roku :).Ps.Mam nadzieję,że w tym samym czasie będzie Angela i Ania na oddziale :**.Buziaczki dla ws kochane :***
2007-10-17

Sławomir Podgórski
Pozdrawiam najserdeczniej Instytut Pediatrii, cudowne pielegniarki i wspaniałego doktora Pilcha, który mnie operował (usunięcie nerki)28 listopada 1974 r.Miałem wtedy 13lat.W Instytucie byłem 18 dni, które bardzo dobrze wspominam. Dr Pilch uratował mi życie.Może ktoś z kolegów z sali mnie pamięta?
2007-10-17

Pacjentka szpitala Kamila
Pozdrowienia dla wszystkich pracowników szpitala :).A w szczególności wszystkie pielęgniarki z oddziału XVIII (18) i wszystkich lekarzy z laryngologii (wyjątki) :).Już się nie mogę doczekać kiedy tam na oddział 18 wrócę 28 listopada :D.Mam nadzieję,że będę tam dłużej niż tydzień :D
2007-10-25

paulina czeczek
Dzien dobry Chcialam Wszystkim Lekarzom i Pielegniarka z Kardio-chilurgii dzieciecej podziekowac Nie wiem tak naprawde Komu bo 21 lat temu Ktos Tu wlasnie uratowal mi zycie , teraz juz jest OK. Podobno ze na moim przypadku ucza sie studenci Fajnie niech sie ucza i ratuja innych.Bardzo chce podziekowac p.doktorowi Janusikowi bo to u niego sie leczylam sporo czasu, TO dzieki WAM zyje, moge cieszyc sie swiatem, tym ze mam wspanialych rodzicow, Kochanego Chlopaka, fajna prace i kierunek studiow ktory mi sie podoba. Nie wiem na jakim oddziale lezalam w 1986roku ale wiem ze to byla stara czesc szpitala i wiem tez ze nie moglam narzekac na opieke Jaka mi zapewnialiscie. Obecnie raz w roku jezdze na kontrole do szpitala im. Jana Pawla II na ul. Pradnickiej i jest wszystko ok ze mna z czego sie bardzo ciesze. Napewno w przyszlosci gdy kiedys bede miala dziecko to bede chciala by wlasnie lekarze z Prokocimia nad nim czuwali i zeby bylo wszystko dobrze... Dobrego dnia WAM - Lekarze i Pielegniarki i Kierowcy karetek, Zycze WAM by kazde z dzieci u WAS leczone szybko powrocilo do zdrowia i cieszylo sie z tego ze zyje, bo zycie to ma sens!!
2007-10-26

dorota
jestescie super
2007-11-06

Nastoletnia Pacjentka
Masz racje Dorota ten szpital jest najlepszy na całym świecie.Nigdzie nie ma takiego drugiego!Drodzy rodzice dobry wybór z tym szpitalem.Leczę się tam już długo,choć efekty nie są na długo dobre,ale ja tam z chęcią mogę wracać na oddział :D
2007-11-06

Edyta K.
Moja córka ma przepuklinę oponowo-rdzeniową z wodogłowiem, teraz ma 2,5 roku. Lekarze z USD są naprawdę wspaniali!!! Chciałam podziękować za opiekę, cierpliwość i udzielone porady DR Z. KAWECKIEMU i DR B. KOWALCZYKOWI.
2007-11-13

Eżbieta z Bochni
Mam 24 lata w tym szpitalu leczyłam sie 23 lata. Na oddziałach spędziałam jakieś 100dni albo wiecej. Bardzo dziekuje wszystkim za opieke a przede wszystkim Lekarzom Urologom, Lekarzom Chirurgom -tym co jeszcze żyją i tym co niestety juz juz zmarli. Również dziękuje całemu Personelowi medycznemu -Pielęgniarkom oraz wszystkim Paniom pracującym na oddziałach IX oraz VIII . Bardzo wszystkim dziekuje za opieke którą mnie otoczyli. Chciałam też powiedzieć że ten szpital to jest magiczny szpital. W tej klinice są najlepsi specjaliści.Strasznie mnie martwi sytuacja że coraz więcej zdolnych lekarzy opuszcza nasz kraj. Życzę całemu Personelowi Kliniki Wesołych i zdrowych Świąt oraz wszystkiego najlepszego w Nowym roku 2008.
2007-11-17

Kamila z Nowego Sącza
Za kilka dni jadę znów na oddział XVIII USD :).Będę mieć tam kolejną (4 już) operację na prawe ucho :D.Kiedyś lekarz Janusz Michalak mówił mi,że po 3 operacjach będzie już dobrze i nie będę musiała mieć kolejnej.Ale jak widać to nie jest dobrze (a ja się z tego cieszę,że znów na oddział wracam,bo wiem,że jest tam moja koleżanka Karolina, którą poznałam we wrześniu tego roku właśnie tam na oddziale ;p).Lekarz powiedział mi,że w Polsce są "tylko dwa" takie przypadki dzieci,u których ta choroba się odnawia :D.Czyli ja i "ktoś drugi".A choruję na polipy(mam je w prawym uchu).Niby miałam 2 operacje na nie,ale jakoś bezskutecznie bo same się odnawiają :).Pozdrawiam
2007-11-22

Kamila z Nowego Sącza
Uwielbiam przebywać w tym szpitalu :D.Atmosfera jak tam panuje jest po porostu nie do opisania.Najlepiej leży się na oddziale XVIII,gdzie są najlepsze pielęgniarki,zwłaszcza siostra Ania,druga siostra Ania,siostra Ewa,siostra Bożenka(moja najulubieńsza) i jeszcze taka siostra co perfect'o mówi gwarą śląską ;p. Pozdrowionka dla nich :**Lekarza J.M. (ordynatora laryngologii) oraz dla mojej kochanej Karolinki (co biedna już 3 miesiące tam na oddziale leży).Wkrótce ją zobaczę.I proszę o trzymanie kciuków w dniu 28 listopada 2007 rok(środa).Bo właśnie jadę tam na oddział i 28 będę mieć operację na ucho :D.Cieszę się,że znów tam wrócę :D Pozdrowienia dla całego personelu oddziału XVIII :D.Najlepszy oddział w całym szpitalu !!
2007-11-23

Pacjentka z XVIII :D
No i już wczoraj mój pobyt w USD na oddziale XVIII zakończył się.A tak strasznie chciałam tam zostać.Nie chciałam do domu jechać,bo uznałam,że najlepsze mnie ominie.(Kto wie ten wie ;p).Pozdrawiam siostrę Oddziałową Mirkę,siostrę Anię (razy 3),siostrę Alę,siostrę Renatkę,siostrę Jolę i siostrę Justynę.Jedna siostra Ania to uznała,że ja już mam dosyć tego oddziału,bo odkąd ja przyszłam na niego to ona dzień w dzień miała dyżur!!Ale mi tam dobrze było.Pozdrawiam jeszcze panią doktor K.Kożuch,panią doktor T.Baran,pana doktora J.Michalaka,panią doktor Ogarek,oraz moją kochaną ekipę (czyli Piotrek,Kasia,Karolina,Angelika,Radek,Bartek,Krystian) oraz najukochańsze panie ze Świetlicy Ewę i Jadzię =***.Już za wami tęsknię.Spotkam się może z wami 12 grudnia na wizycie w tutejszym szpitalu :D.Pozdro :***
2007-12-05

Marek Strazewicz z Kanady
Przegladam, czytam i takie to fajne jest az trudno uwiezyc. Trzymajcie tak i serdecznie pozdrawiam personel Krakowskiego Szpitala i dziekuje Wam (tez), ze ludzmi jestescie
2007-12-12

ELA
Na oddziale IX w drugim pokoju od dyżurki lekarzy leży wspaniały chłopiec Kuba. Kuba pochodzi z wielodzietnej, biednej rodziny z Nowego Sącza.Ma siedem lat. W szpitalach przebywa od niemowlaka.Dzisiaj miał mieć zabieg.Jest to wspaniały,inteligentny, bardzo wdzięczny i samotny chłopiec, którego nie odwiedza nikt. Jeśli będziecie w tym tygodniu w szpitali odwiedżcie go naprawdę warto. To dziecko ma w sobie tyle pozytywnej energi i niejedno rozpieszczone dziecko mogło by się od niego nauczyć.Ja przebywałam z nim tylko 24 godziny a urzekł mnie niesamowicie, a naprawdę już w życiu wiele widziałam,
2007-12-18

Eny:)
No ja sobie leżałam w szpitalku na XVIII w październiku. Miałam dializy ale było fajnie. Myślę że nefro to najlepszy oddział w całym USD jest tam tak fajnie że naprawdę nie chce sie opuszczać tego miejsca choć ostatnio już chciałam jechać do domu. Jeszcze tylko do czerwca będę się leczyć w USD i będę sie musiała wynieść bo za stara jestem. Chce pozdrowić wszystkie ciocie szczególnie Panią Nycz i A.Winiarską. Lekarze są zaje.... i naprawdę wiedzą co robią i po co robią bardzo pozdrawiam dr.Ogarek i dr.Zachwieje no i wszystkich lekarzy którzy musieli znosić moje kaprysy. Ciekawa jestem czy Karolina Ł jest jeszcze na oddziale?! oki nie będę sie rozpisywać. Moim marzeniem jest pracować w USD na oddziale XVIII jako pielęgniarka. mam nadzieje ze kiedyś mi sie uda spełnić to marzenie bo jestem już z nim związana prawie 6 lat i nie chce go opuszczać.
2007-12-22

KaMiLa =)
Do ENY;). No ja też nieraz już leżałam na oddziale XVIII,ostatnio to leżałam w grudniu i super było.Szkoda tylko,że tak krótko leżałam ;(.Leżałam na laryngologia,bo choruje na perlakowe zapalenie ucha środkowego i miałam robioną właśnie w grudniu operację :).No ja to chyba za rok będę musiała opuścić ten szpital,al tak nie chcę.Uwielbiam tych wszystkich życzliwych dla mnie ludzi,czyli cały personel z oddziału XVIII no i z poradni laryngologicznej i z nefrologii też są spoko lekarze :).Wiesz też mam takie marzenie jak ty,żeby w przyszłości wrócić tam na oddział XVIII pracować,a tym czasem chcę znów wrócić tam na oddział na kilka dni chociażby.Muszę się o to bardzo postarać,bo spotkam tam znów pewnie Karolinkę Ł.,która biedna znowu wróciła tam na oddział.Ta to się musi nacierpieć :(.Pozdrowienia do wszystkich pielęgniarek z oddziału XVIII pani dr Ogarek oraz laryngologom dr Michalakowi,dr Kożuch i dr Baran oraz dla wszystkich osób jakie tam poznałam podczas moich 6 wizyt na oddziale XVIII i mojej kochanej Paulinki,Radka,Piterka,Kasiuli,Kasi,Karolinki i Angeli i Ani a no i dla Szymcia;
2008-01-10

Justyna
JA DO TEGO SZPITALA TRAFIŁAM JK SIE URODZIŁAM WTEDY OTWARLI ODZIAŁY DZIECIECY W TEJ CHWILI MAM 18 LAT I WSZYSTKIM BARDZO DZIEKUJE ZE MI URATOWALI ZYCIE POZDROWIENIA DLA CALEGO PERSONELU
2008-01-16

KaMiLa =)
Od przeszło 10 lat choruję na uszy :).6 razy leżałam już właśnie w USD w Prokocimiu w szpitalu na oddziale XVIII i raz XVI ;).Te wszystkie dni spędzone w tym szpitalu wspominam bardzo mile.Czasem tęsknię za moimi koleżankami,które poznałam podczas ostatniego pobytu na XVIII,a mianowicie Karoliną Ł.,Kasią S.,Paulą Ż.,Piotrkiem no i tych wszystkich,których nie wymieniłam.No i najlepsze pielęgniarki są TYLKO na ODDZIALE XVIII ;D.Najlepszy oddział w całym Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym :).Pozdrawiam też moich lekarzy,którzy mnie ostatnio operowali no i zapomniałabym o pani Ewie i pani Jadzi (panie ze świetlicy z oddzialu XVIII). W miarę swoich możliwości często odwiedzam oddział XVIII (oczywiście jak jestem u laryngologa na kontroli),gdzie obecnie przebywa Karolina i Paula =).Czasem to żałuję,że na razie z moimi uszami jest wszystko w porządku.Ja to chyba bym wolała mieć jakieś zapalenie uszu no i może bym na mój ulubiony oddzial wróciłą :).To się jeszcze da załatwić.A tym czasem życzę wszystkim pacjentom USD dużo zdrówka i wytrwałości w dążeniu do celu,jakim jest wyzdrowienie =).Papa
2008-01-23

Paweł
Obecnie mam 27 lat. Urodziłem się z wada serca i właśnie w tym szpitalu w roku 1981 miałem przeprowadzona operację. Dokładnie było to przełożenie pni naczyniowych. Zabieg ten wykonany był m.in. przez Panią dr Markową i Panią dr Zdebską. Następnie do 18 roku życia przyjeżdżałem na kontrole do Pana dr Janusia. Dzięki tym lekarzom (i na pewno wielu innym, których nie sposób wymienić po tylu latach) żyję do tej pory i czuje się bardzo dobrze. Ten szpital i personel w nim pracujący jest najlepszy na świecie, w tym szpitalu otrzymałem drugie życie. Dziękuję i pozdrawiam
2008-01-27

AnetaPietrzak.
Ja w tym szpitalu byłam pare razy jedanak najmilej wspominam pobyt na oddziale XV ,26.11.2007.r przeszłam operacje na kolano. Bradzo sie bałam, jednak potem lekarze powiedzieli ze bedzie już coraz lepiej i rzeczywiscie było. Dzień po operacji był straszny ból , płacz a jednak wiedziałam ze jestem pod dobra opieką pielegniarki były na każde zawołanie przynosiły środki przeciwbólowe gdy tylko o to poprosiłam. Nastepne dni też były pełne bólu i ciepienia wzrok mojej mamy zmartwionej i zatroskanej sprawiał ,że mobilizowało mnie to do tego by ten ból przyjmować takim jakim jest i nie narzekać.Bardzo przepraszam Dr.Oleksika za to że tak strasznie panikowłam gdy wyjmował mi dreny.Na tym oddziale poznałam również świetnych znajomych którzy gdy nie mogłam chodzić przychodziali do mnie zorśmieszali mnie rozmawiali zyskałam super przyjaciela ze wszystkimi znajomymi z którymi mogę staram sie utrzymać kontakt.Gdy mósiałam wyjść ze szpitala strasznie było mi przykro bo wiedziałam,że będę za nimi tęsknić, i to bardzo. Dziś już zaczynam powoli stawać na nogi boję się sama chodzić bez kul ale wiem ze taraz wszystko zależy odemnie że teraz ja muszę dołożyć starań by móc znów chodzić samemu bez kul.Strasznie dziekuję za trud włożony w to bym mogła juz spokojnie chodzić bez nerwów że znów "wyskoczy" mi rzepka. Cały czas jednak pozostaję pod opieką mojego lekarza prowadzącego. Bradzo dziękuję Dr. Stanisławowi Szklarczykowi i drugiemu doktorowi który pomagał przy operacji. Dziekuję całemu zespołowi który był przy operacji oraz wszystkim lekarzom i pielegniarkom z oddziału XV. Dziękuję wszystkim za wszystko i wszystkich gorąco pozdrawiam.
2008-01-29

Kamila Chwastowska z rodzicami
Chcielibysmy bardzo serdecznie podziękować w imieniu naszej córeczki za uratowanie życia, Kamilka urodziła się z ciężką wadą serca(ubytek aorty) obecnie ma 3msc z nami jest od msc i ma się dobrze, jest cudownym dzieckiem. Dziękujemy szczególnie prof. Skalskiemu i dr.Mroczkowi za drugie życie! serdecznie pozdrawiamy cały personel IT kardiochirurgii i o.VIII - jkestescie cudotwórcami!
2008-02-07

Ja1371
Byłem tam tylko raz gdy skręciłem kostkę i miałem powikłania.Mój lekarz w Częstochowie powiedział że ''ma tak być'' bóle były duże specjalista dał mi rehabilitację.I..Jak ręką odjął Teraz znowu mi się to przydarzyło i już wiem gdzie mam jechać...
2008-02-12

Wojtuś Węgiel
Dziękuję docentowi Kwiatkowskiemu za dwukrotne uratowanie mi życia! Mam 9 lat i przygotowuję się do I komunii Świętej.Dobrze pływam na basenie. Z angielskiego mam celujący.Dużo się śmieje.I potrafię rozśmieszyć całą rodzinę.Dziękuję wszystkim pracownikom Neurochirurgii i pozdrawiam pacjentów którzy tam przebywali w lipcu i sierpniu 2006r.
2008-02-14

Stara bywalczyni poradni i oddziałów :)
Super szpital lekarze i pielęgniarki.Aż chce się do takiego szpitala wracać,pomimo niemiłych wspomnieć z lekarkami z sali przed operacyjnej,które w ogóle nie myślały chyba o dzieciach,które czekają na przysłowiowej "głodówce",czyli na czczo przed operacją i o jedzeniu i czekoladach rozmawiają!Tego chyba do końca życia nie zapomnę!Pozdrawiam wszystkich pracowników USD w Prokocimiu :).Za niedługo was zobaczę,bo kontrolę będę mieć :)
2008-03-05

Wdzięczna Pacjentka ;)
Witajcie :) Dużo razy przebywałam w tym cudownym szpitalu!Czasem żałuję,że z moim zdrowiem jest na razie dobrze!Chciałabym tam na kilka dni/tygodni/miesięcy wrócić,ale jak na razie tego nie da się załatwić!!Szkoda ;(.Pozdrawiam wszystkich lekarzy,których znam i którzy mnie znają,wszystkie pielęgniarki z 16 i 18 oraz wszystkich pracowników USD ;).Buźka i dziękuję lekarzom, którzy mnie już niejedno krotnie operowali i musiałam im się poddawać niemiłym badaniom w gabinetach zabiegowych !!! PS.Za kilka dni/tygodni zobaczę się z wami na kontroli ;) Papa
2008-04-05

Dawna pacjentka Szpitala
To prawda w tym szpitalu pracują cudowni lekarze których można darzyć wielkim zaufaniem. Ja również byłam pod poieką dr. Radło i przeszłam kilka operacji. Obecnie mam 19 lat. Ps: Mam wielką prośbę do wszystkich pacjętów przebywających na odziale XIII zarówno w obecnych czasach jak i w byłych latach. A szczególnie Ciebie Paulino ponieważ mam przeczucie że kiedyś leżałam z toą na tym samym oddziale. Proszę o kontakt ponieważ może wtedy odnajdę dawnych znajomych i może uda się odnowić stare znajomośći.
2008-05-25

justyna
tearz mam 18 lat ale jak bylam mala m,ialam chyba miesiac albo mniej to lezalam tam 3 miesiace bo w innym szpitalu ludxie mi nie dawlai szans przezycia a w tym szpitalu lekarze uradowali mi zycie i do tej pory zyje dziekuje z calego serca
2008-07-21

Paulina Nowak
Witam wszystkich , którzy kiedyś przebywali w tym znakomitym szpitalu.Trafiłam tam mając 6lat, przeszłam operacje łokcia, leżałam na oddziale XIII pod opieką dr Radło! Jestem zadowolona z opieki jaką byłam otoczona i chciałabym podziękować wszystkim, którzy dołożyli starań, aby będąc w szpitalu wcale tego nie odczuwać! Niestety już nie jeżdżę na kontrole od ponad roku, ale mam nadzieję, że kiedyś jeszcze odwiedzę oddział oraz pana doktora:)) Pozdrawiam i całuję :***
2008-08-14

Magda Kubat
Mieszkam niedaleko. Mijam Szpital codziennie, ale od operacji mojej córki - Anatolii - inaczej o nim myślę. Myślę o ludziach, którzy są tam bez przerwy, o dzieciach, których choroby trudno sobie uświadomić, ale najbardziej zadziwiający jest fakt, że oni wszyscy się uśmiechają, że mają siłę codziennie tam wracać i zmagać się z cierpieniem własnym, pajentów, z rozpaczą rodziców, z własnym zmęczeniem. Tola wraca już do zdrowia w domu dzięki operacji, którą wykonali dr Marek Harasiewicz i dr Zdzisław Kawecki - dziękuję im za profesjonalizm, dziękuję Siostrom z Oddziału XXI, dr Kwiatkowskiemu, dr Grzegorzewskiemu i całemu Personelowi Neurochirurgii. Dr Harasiewiczowiczowi dziękuję szczególnie za ogromną cierpliwość, dużo ciepła i serdeczny, zaraźliwy śmiech, który zapowiadał Jego przyjście. Jesteśmy bardzo wdzięczne.
2008-09-15

Zosia Bukowska
Mając 15 lat zachorowałam na wodogłowie z niewiadomych przyczyn. W szpitalu tym spędziłam 8 miesięcy, gdyż był szereg komplikacji i moje życie wisiało już na włosku. Lekarze i pielęgniarki z oddziału 21 i intensywnej terapii zrobili wszystko abym mogła przeżyć. Mimo iż ostatnią operację która się powiodła miałam w Warszawie na Bielanach to jednak czuje sentyment do tego szpitala. Wiele a praktycznie wszystko zawdzięczam mojej mamie która dzień i noc była ze mną okrągłe 8 miesięcy dbała o mnie, karmiła, przewijała i robiła wszystko abym wstanęła na nogi, dziękuje jej bardzo za to. Również wielkie Bóg zapłać dla księdza Lucjana który modlił się za mnie i w najtrudniejszej chwili obiecał mojej mamie że udzeli mi jeszcze ślubu :) Teraz mam 20 lat i planuje wyjść za mąż w czerwcu przyszłego roku, i ślubu zgodnie zobietnicą udzieli nam ksiądz Lucjan :) Ze zdrowiem moim jest tak różnie teraz czasem mnie głowa pobolewa ale jestem dobrej myśli... Martwie się tylko czy moge normalnie urodzić dziecko mając zastawkę. Może ktoś wie coś na ten temat jeśli tak bardzo proszę o kontakt mailowy. Dziękuję i pozdrawiam
2008-10-01

Marzena Hanejko
Dzięki pomocy lekarzy i opiece personelu moja siostra żyje.. dziś byłam z tatą i z nią u kontroli :) pielegniarki i lekarze są THE BEST. Dziekuje jeszcze raz za uratowanie życia mojej siostrze dzieki wam ma już 11 lat:) POZDRAWIAM
2008-10-13

Magda Kubat
Przygoda Anatolii - mojej córki - ze Szpitalem nie skończyła się nadal, więc nadal mam komu dziękować, co czynię z wielką przyjemnością. Po wykonanej pół roku temu operacji Tola została skierowana do Poradni Szczepień Ochronnych, by zostać pacjentką niezwykłego Doktora Jacka Domańskiego. Dzięki Panu Doktorowi udało jej się zwalczyć parę infekcji (a mnie nie oszaleć z niepokoju), za co serdecznie dziękujemy. Ogromną wdzięczność jesteśmy winne za cierpliwość i łagodność Doktora w odpowiedzi na późne telefony i przyjazdy z chorym dzieckiem dawno po godzinach przyjęć. Mamy szczęście, że Tola mogła tutaj trafić.
2009-01-22

Paweł z Gorzowa Wielkopolskiego
Dzięki lekarzom z tego szpitala stanąłem na nogi i mogę chodzić. Rok w rok jeżdżę na kontrolę . W szpitalu tym leczę się już od 1993 roku. Ostatnią operację przeszedłem w 2005 roku co spowodowało że mogę jeszcze lepiej się poruszać . Ten szpital jest naprawdę świetny !!!
2009-03-15

Edyta Zając
Moja przygoda z szpitalem zaczęła sie w sierpniu 2000 roku,jest tu leczona Moja Córeczka Paulinka,przez Dr.Mleczko i Dr.Skirpana,miała już 4 operacje związku z urodzeniem sie z wadą twarzy,szczęki,podniebienia twardego i miękkiego i noska,w tym roku czeka ja następna operacja.Dzięki tym lekarzom Paulinka ma zoperowana wargę,podniebienie i coraz lepiej mówi. Mama Paulinki.
2010-07-06


Mozesz równiez dodac swój wlasny komentarz:

* Imię i nazwisko:
* Komentarz:
* Adres email:
* oznacza wymagane pole
© 2006 Uniwersytecki Szpital Dzieciecy w Krakowie - Prokocimiu  •  Reklama w szpitalu  •  Dla pracowników  •  Kontakt z nami  •  Created by MCG.pl