Uniwersytecki
Szpital Dziecięcy
w Krakowieul. Wielicka 265, 30-663 Kraków

Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie  ⁄  Aktualności  ⁄  List otwarty do Ministra Zdrowia w sprawie poprawy warunków leczenia w uniwersyteckich szpitalach dziecięcych

List otwarty do Ministra Zdrowia w sprawie poprawy warunków leczenia w uniwersyteckich szpitalach dziecięcych

Szanowni Rodzice i Opiekunowie,

Dyrekcja Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie pragnie poinformować, że popiera postulaty Porozumienia Lekarzy Uniwersyteckich Szpitali Dziecięcych i ich dążenia do poprawienia warunków leczenia najciężej chorych dzieci. Publikujemy niżej treść listu otwartego wysłanego przez Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy do Ministerstwa Zdrowia.

  Kraków, dn. 19.02.2018

Międzyzakładowy Oddział Terenowy OZZL

w Instytucie Pediatrii i Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym

Collegium Medicum UJ w Krakowie

Szanowny Pan

Profesor Łukasz Szumowski

Minister Zdrowia

 

 

List otwarty w sprawie dramatycznej sytuacji kadrowej wśród lekarzy wysokospecjalistycznych szpitali dziecięcych

 

Szanowny Panie Ministrze,

W związku z ogromnymi trudnościami jakie dotknęły system ochrony zdrowia w 2 połowie 2017 roku, wywołanymi słusznymi żądaniami zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia zwracamy się do Pana Ministra z prośbą o zapoznanie się ze szczególnie ciężką sytuacją w jakiej znalazły się uniwersyteckie szpitale dziecięce. Porozumienie zawarte pomiędzy Panem Ministrem i lekarzami
w żaden sposób nie rozwiązuje problemów w tych szczególnych jednostkach. Chcielibyśmy
w związku z tym nakreślić sytuacje dziecięcych szpitali klinicznych na przykładzie naszej jednostki czyli Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie.

Aktualne problemy kadrowe

Po wypowiedzeniu przez większość lekarzy klauzuli „opt out” sytuacja z obsadzeniem dyżurów lekarskich jest katastrofalna. W marcu oddziały zabiegowe będą zmuszone funkcjonować w trybie ostro dyżurowym, a niektórym z nich grozi całkowity paraliż z uwagi na brak możliwości zabezpieczenia dyżurów lekarskich. Związane jest to z rozliczeniem godzin nadliczbowych na koniec pierwszego kwartału bieżącego roku.

Problem z planową działalnością oddziałów zabiegowych

Nierozwiązany od kilku miesięcy problem z wypowiedzeniem klauzuli „opt out” przez lekarzy anestezjologów powoduje, że część zabiegowa pracuje ze znacznie mniejszą intensywnością niż przed wypowiedzeniem klauzuli. W takiej sytuacji przeprowadzanie planowych wysokospecjalistycznych zabiegów operacyjnych staje się bardzo trudne wręczy często niemożliwe. Stanowi to poważne zagrożenie dla zdrowia małych pacjentów oraz niszczy reputację szpitala
i zaufanie do pracującego w nim personelu.

Problem z zaplanowaniem pracy Szpitalnego Oddziału Ratunkowego

W ostatnim czasie z uwagi na wypowiedzenie klauzuli „opt out” przez wielu specjalistów – lekarzy systemu PRM oraz lekarzy rezydentów pojawił się problem z zabezpieczeniem prawidłowego funkcjonowanie Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Zaproponowanie konkurencyjnych stawek godzinowych dla lekarzy pracujących w SOR pomogło po części załagodzić sytuację kadrową. Jednakże nie rozwiązało to w całości problemu organizacji pracy w tym jakże trudnym do pracy miejscu. Pokazuje to jednoznacznie, że problem nie tkwi jedynie zarobkach personelu medycznego, choć to również nie pozostaje bez znaczenia ale przede wszystkim w niedoborach kadrowych
w opiece medycznej. Mając na uwadze powstanie w nieodległym czasie Centrów Urazowych dla Dzieci konieczne jest pilne rozwiązanie kwestii zatrudnieniowych oraz sposobów finansowania tych wysokospecjalistycznych jednostek.

Brak perspektyw rozwoju

Obecne problemy kadrowe bez rozpoczęcia działań już dziś spowodują katastrofalne skutki
i zapaść zarówno w sferze leczniczej jak i w sferze dydaktycznej. Ten problem jest dużo szerszy
i bardziej złożony. Dotyczy on nie tylko naszego szpitala ale wszystkich wysokospecjalistycznych jednostek tego typu.

Średnia wieku lekarzy pediatrów w Polsce wynosi powyżej 55 lat a według naszych szacunkowych danych w szpitalach pediatrycznych średnia ta jest dużo wyższa. Z czego to wynika? Młodzi lekarze specjaliści niejednokrotnie częściej wybierają zdecydowanie lepiej płatną i obarczoną mniejszym ryzykiem wypalenia zawodowego pracę w POZ a część z nich po prostu wyjeżdża za granicę.

Ponadto praca w wysoko wyspecjalizowanym ośrodku często wymaga poszerzania swoich kwalifikacji o specjalizacje szczegółowe. Wydłuża to zatem czas uczenia oraz w sposób naturalny podnosi średnią wieku lekarzy specjalistów.

Postrzeganie pracy w szpitalu jako najwyższej formy awansu i prestiżu zawodowego jest już zupełnie nieaktualne i wymaga zmiany zarówno w mentalności organizatorów opieki zdrowotnej oraz sposobie pozyskiwania zdolnych i chętnych do dalszego rozwoju młodych ludzi.

Nie wystarczy przecież aby młodzi lekarze realizowali się w innych, poza szpitalnych instytucjach ochrony zdrowia. Pediatria jest specjalizacją deficytową. tzn. ilość kształconych specjalistów jest daleko niewystarczająca, a podane wyżej przyczyny dodatkowo pogłębiają zapaść kadrową
w szpitalach wysokospecjalistycznych.

Dodatkowo szpitale takie jak Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie stanowią zaplecze wysokospecjalistycznych dziedzin medycyny, zarówno zabiegowych jak i niezabiegowych, często niedostępnych w innych jednostkach opieki zdrowotnej oraz bazę szkoleniową dla kolejnych pokoleń lekarzy.

Działanie w kierunku zwiększenia liczby kształconych specjalistów deklarowane przez Pana Ministra jest jak najbardziej słuszne. Jednakże ta decyzja wydaje się nie jest w stanie zapobiec zbliżającej się katastrofie.

Naszym zdaniem należy niezwłocznie spowodować szczególny i dodatkowy impuls rozwojowy w tym sektorze, który stworzy szanse na odwrócenie niekorzystnych trendów niszczących struktury naszych szpitali.

Niesfinansowane nadwykonania

Istotnym problemem potęgującym kłopoty budżetowe szpitali wysokospecjalistycznych jest niefinansowanie przez Narodowy Fundusz Zdrowia nadwykonanych procedur medycznych. Z jednej strony oczekuje się od jednostek trzeciego stopnia referencyjności natychmiastowej
i nieograniczonej pomocy potrzebującym pacjentom, z drugiej nie płaci się za niejednokrotnie bardzo drogie procedury co z kolei przyczynia się do dalszego zadłużania szpitali.

Czy zatem w zaistniałej sytuacji Narodowy Fundusz Zdrowia oraz jego organ nadzorujący jakim jest Ministerstwo Zdrowia weźmie na siebie pełną odpowiedzialność ograniczenia dostępu do świadczeń zdrowotnych poprzez ich niefinansowanie i oficjalnie zabroni wykonywania procedur przekraczających zakontraktowane wartości? Nie można tej odpowiedzialności przerzucać na lekarzy oraz zarządy szpitali. Państwo oraz płatnik musi jednoznacznie wyrazić swoje stanowisko
w tej sprawie, wziąć za nie odpowiedzialność społeczną oraz konsekwentnie realizować zobowiązania płynące z podjętych decyzji.

Zwracamy się zatem z apelem do Pana Ministra o spowodowanie kroków naprawczych, w tym pilne i radykalne zwiększenie budżetów naszych szpitali. Przypominamy, że problem jest naglący – już
w marcu część oddziałów stanie na krawędzi załamania kadrowego i przejdzie w tryb ostro dyżurowy. Zwłoka w działaniu będzie miała tragiczne konsekwencje dla wielu naszych Pacjentów.

Aktualne działania związków zawodowych oraz samych lekarzy mają przede wszystkim zwrócić uwagę na niewydolność organizacyjną i finansową w jednostkach publicznej opieki zdrowotnej. Praca lekarza ponad siły i normatywny czas pracy stanowi zagrożenie zarówno dla zdrowia i życia chorujących dzieci ale również dla samego lekarza. Z drugiej strony rzeczą normalną i wydawałoby się niezbywalną jest prawo każdego człowieka do odpoczynku, niezależnie od wykonywanej pracy.

Pragniemy również zauważyć, że w Unii Europejskiej szpitale o podobnym profilu i porównywalnej ilości łóżek zatrudniają od 2-3 razy więcej personelu medycznego i mają budżet od 10 do 30 razy większy niż nasze szpitale. Jeżeli do tego dodać, iż koszty leków i sprzętu są porównywalne to jednoznacznie wynika, że praca personelu medycznego jest dalece niedowartościowana.







  •